Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Home Deco. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Home Deco. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 lutego 2014

Malujemy stół - zrób to sam.

Stół jest piękny, ponadczasowy, blat ma okrągły, jedną nogę. Idealny. No własnie, prawie... Jak tylko go zobaczyłam zaczęłam wyobrażać go sobie w kolorze białym.

Post jak najbardziej Walentynkowy.

Malujemy stół.

Jak to zrobić żeby z takiego starego stołu uzyskać piękny wymarzony biały stół? U mnie wystarczyło poprosić mojego K. Stół pierwotnie miał być cały pomalowany na biało, ale w trakcie, uznaliśmy, że biały blat do drewnianej nogi pasuje chyba lepiej. A jak mi sie znudzi, to zawsze można domalować nogę i będzie 3 życie stołu. 

Malujemy stół

Co by się przydało:
papier ścierny
gąbka i woda
farba biała do drewna lub lakierobejca w kolorze białym, w zależności od efektu jaki chcemy uzyskać
wałek


1. Etap pierwszy, należy usunąć warstwę lakieru.
Na tym etapie o pomoc poprosiłam Pana K. 




Męczył się z tym kilka godzin. 
W połowie pracy dobrze jest przemyć stół i pozwolić mu wyschnąć, pod warstwą pyłu ciężej jest ocenić jak długo powinniśmy jeszcze trzeć.



3. Po zużyciu zapasów papieru ściernego i przemyciu blatu stołu wodą, wyschnięciu możemy zaczynać malowanie.
Ten etap, jakoś tak wyszło, że znowu wykonał K. 
Nałożył dwie warstwy farby.








Wyszło rewelacyjne. Malowaliśmy, raczej nie wspólnie. Choć takie miałam założenie, że zrobimy to wspólnie. Pan K. ciężko się przez dwa dni napracował, a moim wkładem w to, jest ta fotorelacja i wydawanie poleceń. To nic, że ja nie robiłam, przecież jestem kobieta wiedziałam lepiej :-). Przynajmniej miałam takie przeświadczenie.



I dziś 14 lutego, chciałam bardzo podziękować Panu K. za tak wspaniały prezent. 
Zawsze coś zrobionego cenie bardziej od kupionego. 
Stół jest biały już od pół roku, ale nadal cieszę się, że dla Pana K. moja potrzeba przemalowania stołu nie była tylko kaprysem, ale że chętnie podjął się wyzwania, bardzo się postarał i wykonał je na medal.



I jeszcze żeby się pochwalić jedna z moich ulubionych potraw przygotowanych przez Pana K.. To ja prowadzę kulinarnego bloga, ale mój K. staje się naprawdę wybornym kucharzem. Skrócił już czas przygotowania obiadu z 3h to 1,5h.  Ma zupełnie inny styl gotowania niż ja, to na pewno.





P.S Przepis na spagetti podam, jak się dopytam Pana K. 

środa, 1 stycznia 2014

New Year's Eve




Moja choinka. W tym roku wymysliłam sobie, ze będzie złota. T raczej żółta :)




 Mój ulubiony kącik. Przepraszam za narzutę na łóżku, powinnam to poprawic :)

























Życzę Wam wszystkim Szczęśliwego Nowego roku!Oby każdy następny był lepszy od poprzedniego.

niedziela, 24 listopada 2013

Szklana Zupa

Dziś krótko, kilka ulubionych książek i mój ukochany pokoik.





Dołączam plik z darmowym planerem/organizerem, jest gotowy do wydruku .


Coś do jedzenia? Hmm, może goła baba?

W sensie bez papilotki i bez pomady i bez bitej śmietany :)


poniedziałek, 18 listopada 2013

Pow Pow Pillow


      Poniedziałek. Nowy tydzień, w moim nowym życiu. Mam dużo planów i bardzo dużo postanowień.Rozpoczynam dziś dietę. Dokładnie opracowałam jadłospis (na razie z tygodniowym wyprzedzeniem). Jeszcze dziś w wolnej chwili dopracuje zestaw ćwiczeń i aktywności fizycznych. Może w przyszłości zacznę zdradzać jakieś szczegóły, teraz najważniejsze żeby to ruszyć i przede wszystkim żeby się stosować do diety.



Muszę już pełna parą ruszyć z produkcją Kartek Bożonarodzeniowych, bo Święta tuż tuż.  Zrezygnowałam z pracy, nie mogłam już dłużej pracować w takim trybie... nie będę się rozpisywać, było wiele pozytywów, ale zdominowały je wiele aspektów, na które nie mogłam się zgodzić. Szukam pracy. Oby chociaż moje prace rękodzielnicze sie sprzedawały, to może uzbieram trochę na Święta




.








Czeka mnie dziś ciężki dzień, mam sporo trudnych spraw, trochę "biegania i załatwiania na mieście", trochę pracy umysłowej i może wieczorem uda mi się wyżyć kreatywnie. 


A co w temacie? Pow Pow Pillow. Poduszki i poduszeczki :-). 
Jesień. Jest coraz zimniej. Wszystko co jest milutkie i cieplutkie, jest jak najbardziej wskazane. Załączam kilka Pinterestowych inspiracji, na przytulne wełniane dodatki. 





źródło Pinterest









sobota, 16 listopada 2013

HOUSE TO HOME



Zmiany, zmiany, zmiany!

Nareszcie ! Przeprowadzka do nowego domku. Wszystko już prawie rozpakowane, ale jeszcze nie czuję się tu całkiem swojo. Ciągle coś przestawiam i zmieniam, szukam najlepszego miejsca.

Powoli to mieszkanko robi się udomowione.



Na zdjęciu mój, na tę chwile, ulubiony kąt w nowym domku. Styl dominujący: country cottage.

Trochę mam przez tę pakowanie, przewożenie itd zaległości. toteż wrzucę zdjęcia, które robione były już jakiś czas temu.



Spacery jesienne i gorąca herbata po powrocie to dla mnie jeden z przyjemniejszych sposobów spędzania jesiennych weekendów.












Pierwsze danie? Zupa, jadłam ją pierwszy raz całkiem niedawno, jestem w niej zakochana i to od niej zaczęłam przygodę w nowej kuchni.  Zupa już tu była, robiona przez Panią N. Teraz w moim wydaniu, trochę przekształcony przepis na potrzeby kubków smakowych K.

Zdjęcie pozostawia wiele do życzenia, zupa podobno była dopracowana perfekcyjnie.







Dużo zaległości, ale jeszcze kilka dni będę miało za mało czasu. Dziś bardziej taka fotorelacja.
























LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

.