czwartek, 31 października 2013

Lala Pola

Chorutka, ale już mam dość leżenia. Aby nie umrzeć, postanowiłam poszyć. I ot co, wyszła lala ;-). Całkiem ładnie komponuje się z moim nowym pokoikiem.

Pozdrawiam, całuję paluszki aż po opuszki.
 



 

wtorek, 22 października 2013

Piwnica z potworami / Mus jabłkowy

Jesień, uwielbiam.
Kolory zachwycają.
Wzrusza mnie taka pogoda, doskonale oddziałuje na moje poczucie piękna :)






Mus jabłkowy na zimę, na kanapkę lub do szarlotki.



SKŁADNIKI:
  • dowolna ilość jabłek
  • cukier wg uznania
  • dowolne dodatki np. cynamon ( u mnie bez dodatków)

Jabłka obieramy kroimy w kostkę i wrzucamy do garnka, dodajemy taka ilość cukru jaka nam odpowiada. Dusimy pod przykryciem około 30-40 minut, co jakiś czas mieszając. Pod koniec zgniatamy je tłuczkiem do ziemniaków, aż będą miały konsystencję musu. Zdejmujemy z ognia gdy dżem będzie na tyle gęsty, że będzie odstawał od ścianek garnka. 
Następnie przekładamy do wyparzonych słoików i pasteryzujemy około 20-25 minut.
Po pasteryzacji odstawiamy je do góry dnem do wystygnięcia.





 Jest i piwnica z przetworami :)


Moje zbiory. Bo robić przetwory bardzo lubię, to kolejna forma odprężenia.






Prawie na koniec zapraszam do odwiedzenia tej strony:


A na koniec grzybek :)







piątek, 18 października 2013

Sajgonki (papier ryżowy)







 Składniki:
  • papier ryżowy
  • 1kg miesa mielonego wieprzowego (najlpiej jednak zrobić mieszankę mięsną)
  • 3-4 średnie marchewki
  • 3-4 cebule
  • 1/2 paczki grybów Mun
  • 3/4 paczki makaronu ryżowego
  • 5 całych jajek
  • sól, pieprz do smaku
  • piwo
  • sos sojowy
Marchewki zetrzeć na tarce... a reszta opisu ... wieczorem :D






Mój ukochany makaron :D Mniam !







wtorek, 1 października 2013

Dary jesieni

Ach, długo mnie nie było, ale już jestem. Przyszła jesień, robi się cieplej, no cieplej cieplej, kolorystycznie oczywiście, drzewa robią się czerwone to złote to żółte... Pięknie jest uwielbiam tę kolorystykę.

Były grzyby, były potrawy z grzybków. Uwielbiam! Na świeżo i zimą ze słoiczka :)









A czy coś było gotowane? A było! Była kolacja u Natusi. 
Zachwyciłam się przygotowaną przez gospodynię zupą porową. Niby prosta, ale baaardzo smaczna :). Polecam !




I piękno lasu, nie najlepiej utrwalone :)







Ciepło pozdrawiam, e.jankowska

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...